Diety

Przedwakacyjna dieta

  • By
  • 15 czerwca 2018
przedwakacyjna dieta

No, dobra, żarty się oficjalnie skończyły. Przed chwilą stanęłam na wadzę i moim oczom ukazała się cyfra bardzo usilnie przypominająca tę o dwa kilogramy cięższą. Nie mogę biernie przyglądać się mojej degrengoladzie i od zaczynam działać od zaraz, bo kiedy pomyślę sobie, że będę wyglądać na plaży jak główny „bohater” filmy „Uwolnić orkę”, to serio chce mi się wyć do księżyca.

Na szybko opracowałam sobie plan działania na najbliższe dwa miesiące i mam nadzieję, że uda mi się go w pełni zrealizować. Silną wolę mam na szczęście dość… silną J, więc może nie będzie aż takiej egzystencjalnej tragedii. Naprawdę, obiecuję sobie mocne postanowienie poprawy i rozmiar mniejsze spodnie. Zdecydowanie!

 Pierwszym zasadniczym punktem mojego planu jest zrezygnowanie z jedzenia chleba. Jakkolwiek to brzmi, to on jest moim głównym „tuczycielem”. Wpieprzam go pod każdą postacią: tosty, zapiekanki, kebaby, kanapki do pracy, grzanki. Najbardziej lubię oczywiście ten biały i delikatny, który, niestety, jest najmniej zdrowy. Ale koniec tego dobrego. Już dzisiaj wyrzucam resztki moich bulek i przerzucam się na pieczywo chrupkie, które, mam nadzieję, uratuje mnie przed ciągłym rozrostem rozmiaru.

Mam zamiar też pić jeszcze więcej naturalnych soków owocowych. Sokowirówka od dzisiaj staje się moim jeszcze bliższym przyjacielem i mam zamiar eksploatować ją do granic możliwości. Podczas każdej diety organizm jest narażony na różnego rodzaju perturbacje związane z brakiem witamin i trzeba to nadrobić, a osobiście średnio ufam suplementom diety, więc stawiam na naturę. I wiem, że się nie zawiodę.

Ponadto zabieram się za ruch. Tak, ja – kanapowy leć, mam zamiar wziąć tyłek w troki i w końcu zmobilizować się do jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Myślałam o zapisaniu się na fitness i to chyba będzie dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Zawsze bardzo lubiłam tego rodzaju ćwiczenia i myślę, że nie będą one dla mnie jakąś ogromną męczarnią.

A Wy? Macie jakieś plany dotyczące zrzucenia kilogramów przed wakacjami? Chętnie się dowiem o Waszych tajniackich sposobach na zrzucenie kilogramów, bo może akurat posiadacie jakąś tajemną, magiczną wiedzę. Dajcie znać, jeśli tak ;).

No Comments Found

Leave a Reply